
„A Zosia już umie”. Dlaczego porównywanie dziecka z innymi szkodzi bardziej, niż myślisz
Siedzisz na ławce i patrzysz na trening. Twoje dziecko po raz piąty próbuje stania na rękach. A obok dziewczynka w tym samym wieku robi je bez problemu, jeszcze z przejściem do mostka. W głowie pojawia się myśl: „dlaczego moja jeszcze tego nie umie?”. A czasem ta myśl wychodzi na głos, w samochodzie: „A widziałaś, jak Zosia ładnie zrobiła?”.
Rozumiem to. Porównywanie jest wpisane w ludzką naturę. Ale w sporcie dzieci to jeden z najszybszych sposobów, żeby odebrać im radość z ruchu.
Dlaczego porównania nie działają
Dorosłym często wydaje się, że porównanie zmotywuje dziecko. „Skoro Zosia umie, to ty też dasz radę”. Ale dziecko słyszy coś zupełnie innego: „Zosia jest lepsza od ciebie”. I nie zaczyna ciężej trenować. Zaczyna czuć się gorsze. A dziecko, które czuje się gorsze, szybciej rezygnuje.
Każde dziecko rozwija się w swoim tempie
W jednej grupie wiekowej różnice potrafią być ogromne. Ktoś urodził się w styczniu, ktoś w grudniu. Ktoś ma za sobą rok tańca, ktoś zaczyna od zera. Jedno dziecko jest naturalnie gibkie, drugie silne, trzecie ma świetną koordynację. Ktoś rośnie właśnie teraz, a ktoś za dwa lata. Porównywanie dzieci w wieku 7 czy 10 lat mówi bardzo mało o tym, gdzie będą za pięć lat.
Z trenerskiego doświadczenia powiem jedno: dzieci, które na początku robią najszybsze postępy, wcale nie są tymi, które zostają w sporcie najdłużej.

Porównania, których nie widać
Nawet jeśli nigdy nie mówisz nic na głos, dziecko i tak może czuć porównanie. Zachwyt nad cudzym występem. Dłuższa rozmowa z rodzicem „tej zdolnej”. Nagrywanie innych dzieci. Wszystko to są sygnały, które maluchy odczytują bezbłędnie.
Skąd w nas ta potrzeba porównywania?
Odpowiedź bywa niewygodna. Piszę o niej szczerze w rozdziale o ego w Kompasie. Wyjaśniam tam też, dlaczego niektóre pochwały szkodzą dziecku bardziej niż krytyka.
E-book Patryka Krosowskiego
Kompas świadomego rodzica
Kompas pomaga zrozumieć, skąd biorą się porównania i co mówić zamiast nich. Rozdziały o ego rodzica i chwaleniu wysiłku zmieniają sposób, w jaki patrzysz na postępy dziecka.
Kup e-book za 49 złPDF, 34 strony. Wpływy trafiają na konto Fundacji Klub Sportowy Olympic Gymnastics Częstochowa.
Jedna rzecz, którą możesz zrobić już dziś
Porównuj dziecko tylko z nim samym. Zamiast „Zosia już umie”, powiedz: „Pamiętasz, jak we wrześniu nie umiałaś jeszcze przewrotu w tył? Zobacz, gdzie jesteś teraz”. Możecie nawet nagrywać ten sam element co kilka miesięcy i oglądać razem. To najlepsza motywacja, jaką znam, bo pokazuje, że wysiłek naprawdę działa.



