Tajemnice motoryki i pamięci mięśniowej – postępy w gimnastyce sportowej.
Gdzie te postępy? Jak często trenować? To jedne z najbardziej praktycznych i kluczowych pytań, jakie stawiają sobie ambitni rodzice.
Kiedy grafik pęka w szwach od szkoły, języków obcych i korepetycji, ustalenie odpowiedniej dawki sportu bywa wyzwaniem. Odpowiedź na pytanie “ile razy trenować?” nie jest jednakowa dla wszystkich i zależy w 100% od celów, jakie stawiamy przed młodym sportowcem, a także od tego, jak funkcjonuje ludzki układ nerwowy podczas uczenia się nowych wzorców ruchowych.
Poziom rekreacyjny (1-2 razy w tygodniu) – Fundament zdrowia Jeśli głównym celem zapisania dziecka na zajęcia jest rekreacja, poprawa wad postawy, oderwanie go od ekranu smartfona i ogólne “wyżycie się” po lekcjach, treningi 1 lub 2 razy w tygodniu będą fantastycznym wyborem. Taka dawka ruchu pozwala na bezpieczne podniesienie wydolności organizmu, wzmocnienie mięśni stabilizujących i naukę podstawowych elementów (przewroty, stanie na głowie, proste skoki). Dziecko wdroży się w sportowy tryb życia, nawiąże nowe przyjaźnie i naładuje baterie. Jednakże, z punktu widzenia fizjologii, przy takiej częstotliwości nauka trudnych elementów akrobatycznych będzie przebiegać powoli.



Zatem przechodzimy do drugiego etapu…
Poziom zaawansowany i budowanie “Pamięci Mięśniowej” (3 i więcej razy w tygodniu) Jeśli zależy nam na zauważalnym, dynamicznym progresie akrobatycznym, musimy zrozumieć, jak działa neurobiologia sportu. Aby ciało nauczyło się skomplikowanego ruchu, mózg musi stworzyć nowe szlaki neuronowe. Im częściej dany ruch jest powtarzany, tym sygnał biegnie szybciej. To tzw. “pamięć mięśniowa”.
Aby ten proces zachodził efektywnie, układ nerwowy potrzebuje ciągłych bodźców. Długa przerwa między treningami (np. cały tydzień) sprawia, że mózg “zapomina” wypracowane schematy. Dlatego dzieci chcące uczyć się gimnastyki na wyższym poziomie powinny trenować minimum 3 razy w tygodniu. W tym miejscu fenomenalnie sprawdza się nasza oferta Open Gym, pozwalająca “nabić” odpowiednią liczbę powtórzeń ukochanego elementu pod okiem trenera.
Wszystko powyżej 3 treningów (około 3-6h) tygodniowo – będzie doskonałą bazą do nauki bardziej zaawansowanych i rozbudowanych technik naszego pięknego sportu. Gimnastyka sportowa to złożoność rozbijana na małe fragmenty, bo tylko tak jesteśmy w stanie budować bardziej skomplikowane elementy – poprzez proste wprawki, ćwiczenia przygotowawcze. Czasem aby dany element opanować – potrzeba wielu powtórzeń tego samego nudnego ćwiczenia. Za tymi ćwiczeniami idzie też zaangażowanie zawodników, którzy muszą rozumieć i czuć, że cierpliwość i systematyczność prowadzi ich do postępów – nie mogą bez przerwy oczekiwać unowocześnień i kreatywnych zabaw, które zaciekawią ich oko.
Trenując od 6 godzin tygodniowo wzwyż możemy wypracować poziom, który pozwoli dzieciom na starty w mniej prestiżowych zawodach niż Mistrzostwa Polski czy Puchar Młodziczek. Niejednokrotnie taka przygoda jak starty w zawodach w skokach na ścieżce dla amatorów czy w wieloboju gimnastycznym dla zawodników rekreacji – przynoszą świetne korzyści w rozwoju pewności siebie, budowaniu silnego charakteru a co najważniejsze tworzą piękne wspomnienia, które zostają na lata. Starty, stres, strój z kryształkami, medale, radość dzielona z koleżanką – tego się nie zapomina.
Realia sportu wyczynowego – Dla pełnego obrazu: zawodnicy klas młodzieżowych i juniorskich, przygotowujący się do zawodów Polskiego Związku Gimnastycznego, trenują od 4 do 6 razy w tygodniu, a sesje trwają od 2 do nawet 5 godzin dziennie. Tylko taka objętość pozwala na szlifowanie detali decydujących o medalach.



Na koniec coś do przemyślenia..
Pułapka nierealnych oczekiwań – dlaczego matematyki nie da się oszukać? W tym miejscu musimy poruszyć bardzo ważną, choć czasem trudną kwestię. Zdarza się, że rodzice 10-latki trenującej w grupie rekreacyjnej (np. 1 godzina w tygodniu od pół roku) z niecierpliwością dopytują, kiedy ich córka zacznie kręcić salta i robić fliki, “tak jak te dziewczynki z grupy wyczynowej”. Rozumiemy tę ambicję i chęć dumy z postępów pociechy – to naturalne! Bądźmy jednak ze sobą szczerzy, opierając się na czystych faktach.
Jeśli dziecko trenuje godzinę w tygodniu przez 6 miesięcy, spędziło na sali łącznie około 24-26 godzin. Dla porównania: nasze zawodniczki z grup wyczynowych wyrabiają te 24 godziny… w ciągu zaledwie jednego tygodnia! Oczekiwanie, że dziecko trenujące rekreacyjnie opanuje w kilka miesięcy te same skomplikowane elementy co wyczynowcy, jest fizjologicznie i biomechanicznie niemożliwe. Co gorsza, nakłada to na młodego człowieka ogromną, niepotrzebną presję. Zamiast frustrować się brakiem podwójnych salt, doceńmy realne sukcesy: Twoje dziecko po tych 6 miesiącach ma silniejszy brzuch, proste plecy, potrafi bezpiecznie upaść i z uśmiechem, bez przymusu spędza czas w ruchu. To jest prawdziwe zwycięstwo!
W OGC Częstochowa zawsze dobieramy intensywność zajęć do wieku i możliwości dziecka. Słuchamy organizmów naszych zawodników, dbając o balans między pracą a regeneracją, aby sport zawsze był pasją, a nie obowiązkiem.
👉 Chcesz dowiedzieć się, który wariant treningowy (rekreacja czy ścieżka zaawansowana) będzie najlepszy dla Twojego dziecka na tym etapie? Chcesz byśmy pomogli dopasować idealny grafik? Zadzwoń do nas – 537588644
