
Rodzic na trybunach. Jak kibicować dziecku, żeby naprawdę pomagać?
Zawody to emocje nie tylko dla dzieci. Także dla nas, rodziców, siedzących na trybunach z telefonem w ręku i sercem w gardle. Na Pucharze Olimpka w hali Polonia kibicuje blisko 400 osób i co roku widzę z bliska, jak bardzo zachowanie trybun wpływa na to, co dzieje się na sali.
Dobry kibic potrafi dodać dziecku skrzydeł. Ale ten sam rodzic, z najlepszymi intencjami, potrafi też niechcący odebrać mu pewność siebie.
Rady z trybun
„Prostuj nogi!”, „Wyżej!”, „Uważaj na rękę!”. Rodzic, który podpowiada z trybun, chce pomóc. Ale dziecko w tym momencie ma w głowie układ, muzykę, sędziów i własny stres. Twój głos dokłada jeszcze jeden kanał informacji. Co gorsza, często sprzeczny z tym, co mówi trener. Dziecko staje przed wyborem, kogo słuchać, i zwykle traci koncentrację.
Zasada jest prosta: podczas zawodów trenuje trener, a rodzic kibicuje.
Telefon w dłoni, czyli kibic za ekranem
Nagrywanie występów to piękna pamiątka. Ale zdarza się, że rodzic ogląda cały start na ekranie telefonu, a dziecko, patrząc na trybuny, widzi telefon zamiast twarzy mamy czy taty. Spróbuj czasem nagrać tylko fragment albo poprosić kogoś innego o nagranie. Uśmiech i kontakt wzrokowy dają dziecku więcej niż najlepszy film.
Komentarze o innych dzieciach i sędziach
Na trybunach słychać wiele. „Ta mała to chyba spadnie”, „sędziowie znowu kogoś faworyzują”. Dzieci słyszą więcej, niż nam się wydaje, a inni rodzice też. Zawody dzieci to nie jest stadion piłkarski. Szacunek do każdego zawodnika i do sędziów to lekcja, której dziecko uczy się, patrząc na Ciebie.
Jak wygląda dobry kibic
- bije brawo każdemu dziecku, nie tylko swojemu,
- reaguje tak samo na upadek, jak na czysty element: ciepło i z uśmiechem,
- nie zmienia nastroju w zależności od wyniku,
- po zawodach czeka z przytuleniem, a nie z oceną.
Jedna rzecz, którą możesz zrobić już przy najbliższych zawodach
Ustal z dzieckiem przed startem wasz własny znak. Kciuk w górę, serduszko z dłoni, cokolwiek. Pokażesz go, kiedy dziecko spojrzy na trybuny przed występem i po nim, niezależnie od tego, jak poszło. To mały gest, który mówi: jestem tu dla ciebie, nie dla wyniku.
A po zawodach?
Kibicowanie nie kończy się w hali. Najważniejsza rozmowa i tak odbędzie się później, w samochodzie. W e-booku opisuję, co dzieje się w głowie dziecka po występie, i czym jest syndrom dwóch szefów, w który wpada wielu kochających rodziców.
E-book Patryka Krosowskiego
Kompas świadomego rodzica
Kompas wyjaśnia, jak podzielić role między trenera, dziecko i rodzica, żeby dziecko nie musiało wybierać, kogo słuchać. Na zawodach i na co dzień.
Kup e-book za 49 złPDF, 34 strony. Wpływy trafiają na konto Fundacji Klub Sportowy Olympic Gymnastics Częstochowa.



