Przejdź do treści

Czy gimnastyka hamuje wzrost dziecka?

Rozprawiamy się z największym mitem raz na zawsze!

To prawdopodobnie najczęściej powtarzany mit na temat naszego sportu, który od dziesięcioleci krąży wśród rodziców. Wielu z nich, widząc na ekranach telewizorów niskich, krępych olimpijczyków, wyciąga szybki i całkowicie błędny wniosek: “gimnastyka sprawia, że dzieci przestają rosnąć”. Z punktu widzenia medycyny sportowej, genetyki oraz fizjologii rozwoju człowieka jest to całkowita nieprawda, która krzywdzi tę wspaniałą dyscyplinę. Wzrost dziecka jest uwarunkowany w ponad 80% genetycznie (dziedziczymy go po rodzicach i dziadkach), a racjonalny, poprowadzony przez profesjonalistów trening fizyczny nie tylko go nie hamuje, ale wręcz stymuluje prawidłowy rozwój kośćca.

Skąd zatem wziął się ten mit i dlaczego mistrzowie są niscy? Odpowiedź nie kryje się w tym, że sport “skurczył” zawodników, ale w zjawisku tzw. naturalnej selekcji biomechanicznej w sporcie wyczynowym. W gimnastyce sportowej na najwyższym, światowym poziomie niski wzrost i krótka dźwignia kończyn to po prostu gigantyczna przewaga fizyczna. Wynika to z czystych praw fizyki. Niższemu zawodnikowi znacznie łatwiej jest wygenerować szybką rotację do podwójnego czy potrójnego salta, ponieważ jego moment bezwładności jest mniejszy. Posiada on również niżej osadzony środek ciężkości, co ułatwia utrzymanie równowagi na wąskiej na 10 centymetrów równoważni.

Dlatego do najwyższych klas sportowych, a ostatecznie do Kadr Narodowych i na Igrzyska Olimpijskie, naturalnie “przebijają się” zawodnicy o specyficznych, drobnych uwarunkowaniach genetycznych. Gimnastyka ich nie zatrzymała we wzroście – oni osiągnęli mistrzostwo właśnie dlatego, że ich naturalna, uwarunkowana genetycznie budowa ciała idealnie wpasowała się w ekstremalne wymogi tej konkretnej dyscypliny. Podobnie jak w koszykówce dominują osoby mierzące ponad dwa metry – nikt jednak nie twierdzi, że to rzucanie piłką do kosza powoduje wydłużanie kości!

Jak trening wpływa na układ kostny i hormonalny? Z medycznego punktu widzenia profesjonalny trening gimnastyczny działa zbawiennie na rozwijający się organizm. Dynamiczne skoki, lądowania i ćwiczenia oporowe z wykorzystaniem własnej masy ciała wywołują tzw. pożądany stres mechaniczny na układ kostny. To z kolei stymuluje kości do mineralizacji, czyniąc je gęstszymi i znacznie bardziej odpornymi na złamania w przyszłości. Co więcej, intensywny wysiłek fizyczny, z jakim mamy do czynienia na macie, jest jednym z najsilniejszych naturalnych stymulatorów uwalniania hormonu wzrostu (HGH – Human Growth Hormone) przez przysadkę mózgową.

W Olympic Gymnastics Częstochowa (OGC) trenują dzieci o najróżniejszej budowie ciała – wysokie, niskie, drobne i te o mocniejszej budowie. Gimnastyka rekreacyjna i ogólnorozwojowa, a także ta uprawiana na niższych szczeblach wyczynowych, absolutnie nie hamuje wzrostu. Wręcz przeciwnie – dzięki intensywnej pracy nad mięśniami głębokimi (core), wzmacnianiu gorsetu mięśniowego i ciągłemu rozciąganiu przykurczów, dzieci nabierają idealnie prostej postawy. Przestają się garbić, „otwierają” klatkę piersiową i w efekcie bardzo często wydają się wyższe i smuklejsze niż ich nietrenujący rówieśnicy. Nie pozwól, by nieprawdziwe mity stanęły na drodze do sportowego rozwoju Twojego dziecka!

👉 Masz pytania dotyczące wpływu treningu na zdrowie Twojego dziecka? Nasi trenerzy chętnie na nie odpowiedzą. Wpadnij na nasz profil i zobacz, jak zdrowo rosną nasi zawodnicy: [Link do Facebooka OGC]