Ten dzień musiał kiedyś nadejść. Twoje dziecko zostało zgłoszone na swoje pierwsze zawody gimnastyczne. Oboje czujecie ekscytację, ale w tle pojawia się też ściskający żołądek stres. Z perspektywy psychologii sportu, pierwsze starty to moment krytyczny – mogą zbudować w dziecku miłość do zdrowej rywalizacji albo zrazić je do niej na zawsze. Stres u dziecka przed wyjściem na sędziowską planszę jest gigantyczny. Dlatego to właśnie mądre wsparcie rodzica decyduje o tym, z jakimi emocjami młody sportowiec opuści halę zawodów.
Jak zatem zachować się w tym wyjątkowym dniu? Przede wszystkim pamiętaj: nie jesteś trenerem, jesteś bezpieczną przystanią. Twoją rolą nie jest korygowanie techniki, przypominanie o obciągniętych palcach ani udzielanie taktycznych rad z trybun – zostaw to naszej kadrze w OGC. Twoim najważniejszym zadaniem jest bezwarunkowa akceptacja. Po zakończeniu układu, niezależnie od tego, czy był on perfekcyjny, czy przytrafił się upadek, Twoja reakcja powinna być taka sama – uśmiech i otwarte ramiona. Najgorsze pytanie, jakie można zadać młodemu zawodnikowi po starcie, to: „Które masz miejsce?”.
Bezwzględne realia sędziowskie PZG – dlaczego Twoje wsparcie musi być absolutne? Zrozumienie systemu oceniania w profesjonalnej gimnastyce bardzo pomaga rodzicom złapać odpowiednią perspektywę. Na zawodach organizowanych pod auspicjami Polskiego Związku Gimnastycznego sędziowanie jest ekstremalnie rygorystyczne. Ocena końcowa składa się z noty D (trudność) i noty E (wykonanie). Nawet jeśli układ dziecka wygląda dla rodzica spektakularnie i zapiera dech w piersiach, wprawne oko sędziego zauważy, potrąci i bezlitośnie odliczy dziesiąte części punktu za lekko zgięte kolano, niewystarczający kąt rozkroku w skoku czy brak milisekundowego zatrzymania w staniu na rękach.
Dla młodego zawodnika otrzymanie niskiej noty punktowej za układ, w który włożył całe serce, potrafi być miażdżące. Właśnie dlatego rola rodzica musi być całkowicie oddzielona od roli surowego sędziego czy wymagającego trenera. Jeśli do rygorystycznej oceny sędziowskiej rodzic dołoży własną krytykę lub widoczne rozczarowanie miejscem poza podium, dziecko załamie się pod presją. W profesjonalnym sporcie do Kadr Narodowych wcale nie docierają ci, którzy nigdy nie upadają. Docierają tam ci zawodnicy, którzy po bolesnym starcie mają do kogo wrócić; ci, którzy mają w domu “tarczę ochronną”, pozwalającą im zresetować głowę i następnego dnia ze świeżą energią wrócić na salę treningową. Wspieraj mądrze!
👉 Poczuj te niesamowite emocje i zobacz, jak cudownie wspieramy się nawzajem! Obejrzyj fotorelacje z naszych ostatnich zawodów na: [Link do Facebooka OGC]